teraz znalazła się chwila, więc mogę zaprezentować wreszcie zdjęcia, o które tak mnie prosiła Hoffka.


sceneria za oknem zimowa i bajkowa, a na zdjęciach, w bielach i koronkach wdzianko/bolerko ślubne dla Magdy. zdjęcia nikłej jakości z mojej winy - genialnym pomysłem było robienie zdjęć białego ubrania na białym tle! >;-/ trochę się nawalczyłam w fotoszopie żeby obrazki się w ogóle nadawały do pokazania no i wreszcie są. filcowe bolerko z falbankami i wfilcowaną od frontu koronką (tą samą, z której uszyte zostały rękawy). do tego broszka z czesanki w kolorze przybrudzonego różu i zagubionego błękitnego piórka. do kompletu była opaska z takim samym kwiatem. wewnątrz, tylko dla wtajemniczonych, ledwo widoczne, połyskujące serduszko z jedwabiu.
muszę przyznać, że całość wraz z suknią (i panną młodą oczywiście!) prezentowała się bardzo ładnie.
... i pewnie nikt poza mną i panną młodą nie domyślił się, że rękawy powstały z pewnych baardzo starych firan :) za które dziękuję Damroce.
p.s.
modobranie, czyli targi, o których pisałam w poprzednim poście uważam za udane - przemiła, przyjazna atmosfera i całkiem fajna sprzedaż. z przyjemnością pojawię się na następnej edycji. pozdrowienia dla organizatorów! :)






14 komentarze:
bardzo ładnie Ci wyszło (wcale nie jestem zaskoczona!) a serduszko ukryte to taki szczegół, smaczek, wisienka nie na torcie tylko ukryta tam gdzie będzie ostatni obezwładniający kęs. mniam! mimo że serduszko nie jest moim ulubionym motywem ale i miejsce gdzie jest i okazja zmieniają moje nielubienie w bardzo pozytywne odczucia.
(ja to napisałam?? czy sie ktoś podszywa? tyle słów?? ;>)
a dziękuję :)
ja też ostatnio jakoś szaleńczo się rozpisuję w kometarzach i postach, może to jakaś epidemia? ;)
zapomniałam jeszcze napisać o Twoim udziale, czyli zszywaniu rękawów :)
Oh...she was a fairytale bride!!
How beautiful. I'm sure a garment like this would help to cement a long and happy union!
wielosłowny wirus??
nie mam nic przeciwko :D
mój udział był znikomy. więc nie przesadzajmy ;>
Cudownie je wykorzystałaś :) Moja Babcia, cieszyłaby się wiedząc, że koronki trafiły w takie zdolne łapki :)
Damroka
Śliczne bolerko. A firankę poznaję :). też mam z niej kawałek :)).
Och, jakie śliczne!!! Jak widzę takie cudeńka, to żałuję, że ślub mam już za sobą - zdecydowanie inaczej bym się na niego ubrała :)
Prześliczne wdzianko!!
dziękuję Wam, miłe me :)
koronka jest cudowna i co najcenniejsze - nie do dostania w żadnym sklepie (bo bawełniane są strasznie grube, a reszta to jakiś plastik...)
mistrzowskie bolerko! i brawo za połączenie materiałów!
pozdr/marta
PS.futurystyczna data posta tez fajna :)
tobeornot, dziękuję :)
a datę poprawiłam, nie wiem jak to się stało, że wyszła taka data :-D
Ja bym się wolała pokroić, niż wystąpić publicznie w takiej firanie ;/
Drogi Anonimie!
nie mam nic przeciwko krytycznym komentarzom, wręcz przeciwnie - oczekuję ich, bo na ich podstawie można się czegoś nauczyć. jednak konstruktywna krytyka z uzasadnieniem to nie to samo co Twoja żałosna wypowiedź pod płaszczykiem "anonima". nie wiem, może się mylę, ale podejrzewam, że masz konto, tylko teraz wygodniej Ci było pozostać anonimem. czy w ten sposób wyładowujesz swoje frustracje? jest ci milej, gdy komuś dowalisz bez uzasadnienia a ten ktoś nie dowie się kim jesteś? boisz się odwetu? wybacz, ale to głupie i śmieszne, gdybyś skrytykował(a) mnie podpisując się nie miałabym do ciebie najmniejszych pretensji a już na pewno nie chciałoby mi się bawić w jakieś wojny i robić tobie nieprzyjemności na twoim blogu. przypomina mi to bicie słabszego. wybacz, ale jest to zagranie poniżej jakiejkolwiek krytyki. ciekawe, czy teraz, czytając moją odpowiedź jest ci głupio? pewnie nie, bo przecież i tak nikt się nie dowie, że to ty a przyjaźń i sympatię sobie zdobędziesz słodkimi i miłymi komentarzami - tym razem już nie jako anonim - wtedy warto się podpisać. żałosne........
pięknie całość wygląda
Pięknie to wszystko razem wygląda :)
podrzawiam Agata
Prześlij komentarz